Czy Gibson Les Paul to najbardziej kultowa gitara w historii? Być może. Bez wątpienia jest wyjątkowa i natychmiast rozpoznawalna: korpus typu single-cut wyposażony w dwa humbuckery, dwuczęściowy mostek typu hardtail, menzura 24,75 cala oraz duża główka z trzema kluczami po każdej stronie. Gdyby nie wcięcie w dolnej części korpusu, byłby to idealnie symetryczny kształt gitary. Les Paul ewoluował na przestrzeni lat i obecnie produkowanych jest wiele różnych wersji, odtwarzających odrębne style tej gitary: wczesne modele z lat 50., LP Custom z lat 60., Deluxe z lat 70. oraz bardzo nowoczesne gitary z blokowanymi kluczami, niestandardowymi lakierami i mostkami Floyd Rose.
Choć wszystkie nieco się różnią, esencja Les Paula pozostaje ta sama. Skupimy się na najlepszych butikowych alternatywach dla tego kultowego modelu produkowanego przez Gibsona. Omówimy gitary w różnych przedziałach cenowych, więc warto przeczytać ten tekst do końca.
Maybach Lester
Jeśli szukasz alternatywy dla linii Les Paul Standard, o wysokiej jakości wykonania i bardziej vintage'owych specyfikacjach (można to nazwać "replikami"), seria Maybach Lester może być Twoim wyborem. Produkowane w Czechach i należące do niemieckiej grupy muzycznej, oferują oszałamiający stosunek jakości do ceny. Są dobrze wykonane, a drewno i elementy są tak dobre, jak to tylko możliwe w przedziale 2000 euro. Możesz wybierać spośród wielu modeli, od stylu lat 50. (Black Velvet, Cherry Lane, Earl Grey) po Custom (Edelweiss). Gitary Maybach pozostają dość wierne oryginałom, oferując różne profile gryfu, wykończenia (goldtopy, gładkie topy, płomieniste klonowe topy), różnorodne opcje postarzania i wiele więcej. Możesz nawet wybrać model na zamówienie z szerszym wyborem drewna, lepszymi opcjami postarzania i personalizacją. Bardzo wysoka wartość za pieniądze w umiarkowanym przedziale cenowym.

Sprawdź model Lester 58 w naszym sklepie!
Eastman SB

Jeśli chciałbyś ładnego hołdu dla gitar w stylu Les Paul, ale wolisz nieco bardziej zindywidualizowane wzornictwo, seria Eastman SB może być dla Ciebie idealna.
Eastman to amerykańska marka, której główna produkcja odbywa się w Chinach. Stereotyp przeciętnej jakości gitar produkowanych w Azji zupełnie się tu nie sprawdza, ponieważ gitary Eastman są po prostu oszałamiające. Wybór gitar w stylu LP może nie być tak imponujący jak u Maybacha, jednak modele te oferują nieco bardziej nowoczesne odczucie dzięki uwspółcześnieniu klasycznej konstrukcji single-cut. Na przykład gryf modelu SB-59 przypomina bardziej profil V niż typowy "kij baseballowy". Kształt korpusu jest nieco smuklejszy, z uwspółcześnionymi liniami.
Możesz wybrać bardziej vintage'owe, postarzane modele (jak SB-55) lub bardzo błyszczące, eleganckie egzemplarze z oszałamiającymi topami (zobacz SB59/TV). Nie należy też zapominać o mniej konwencjonalnym wyborze drewna tonowego, którego świetnym przykładem są jednoczęściowe korpusy z okoume. Rzadko spotyka się taką jakość i wartość w tym przedziale cenowym (poniżej 2500 euro). Wygląda i czuje się jak gitara zbliżona do poziomu custom shopu, więc na pewno będziesz zadowolony.
Heritage H-150
Oto gitary produkowane w USA, czerpiące bezpośrednio z... dziedzictwa (ang. heritage) Gibsona. W 1985 roku, rozczarowana strategią i zmianami w Gibsonie, grupa dawnych pracowników postanowiła wykupić fabrykę w Kalamazoo wraz z wyposażeniem i założyła własną markę o nazwie Heritage Guitars. Posłuchaj, co sami o sobie mówią:
Nasi założyciele dzielili bogate doświadczenie w budowie gitar oraz niezachwiane przekonanie, że każda gitara powinna być tak wyjątkowa, jak muzyk, który na niej gra. Wkrótce ludzie to zauważyli i zaczęli przynosić nam swoje historie — pierwszą gitarę zaprezentowaliśmy na targach NAMM w 1985 roku i od tamtej pory nie oglądamy się za siebie.
Heritage Guitars to marka dobrze rozpoznawalna wśród miłośników Gibsona. Ich model H-150 z serii Standard przyciąga tych, którzy chcą gitary custom shop wyprodukowanej w USA z odrobiną większego "pazura". Charakterystyczna, trapezoidalna główka doskonale komponuje się z klasycznym korpusem w stylu Les Paul. Specyfikacja jest również bardzo zbliżona do oryginału: jednoczęściowy korpus i gryf z mahoniu, podstrunnica z palisandru, klonowe topy oraz menzura 24,75". To dokładnie to, czego oczekiwałbyś od świetnie wykonanego Les Paula, z pewnym twistem (i wyjątkową kontrolą jakości).
Knaggs Kenai

Nie sposób nie wspomnieć o Joe Knaggsie i jego wspaniałych gitarach, mówiąc o alternatywach dla Les Paula. Joe, były dyrektor PRS Guitars, postanowił pójść własną drogą i obecnie tworzy gitary na wschodnim wybrzeżu USA, w pobliżu Waszyngtonu, pod marką Knaggs.
Jeśli nie zależy Ci na wierności vintage'owym specyfikacjom LP, a chcesz czegoś nowoczesnego, doskonale zaprojektowanego z materiałów najwyższej jakości (co ma też swoją cenę — mówimy o 6000 euro lub więcej, w zależności od poziomu) — warto rozważyć model Knaggs Kenai. Kenai czerpie z korzeni Les Paula, ale przenosi wzornictwo na zupełnie nowy poziom. Kształt korpusu jest wysoce dopracowany, linie są gładkie, a wykończenie doskonałe. Jednoczęściowy, autorski mostek jest produkowany we własnym zakresie i zapewnia znakomity rezonans. Wybór drewna obejmuje najwyższej klasy mahoń, klon oraz heban (nie tylko na podstrunnicę, ale również na fornir główki).
Jako prawdziwy custom shop, Knaggs Guitars oferuje również ogromny zakres opcji do wyboru. Nawet podstawowe modele oferują najwyższą jakość, jakiej możesz sobie życzyć (na poziomie najlepszej jakości PRS), a dodatkowo możesz modyfikować drewno, przetworniki i wykończenia.
Jeśli Twoje serce pragnie nowoczesnej interpretacji gitary w stylu LP o najwyższej jakości, a portfel na to pozwala — Knaggs to strzał w dziesiątkę.
PRS 594

Skoro wspomnieliśmy o Joe Knaggsie, byłoby niesprawiedliwe pominąć wspaniałe dzieło Paula Reeda Smitha — model 594. Zaprojektowany pierwotnie z myślą o Tedzie McCartym, byłym prezesie Gibson Guitar Corporation, stanowi wspaniały hołd dla Les Paula.
Pod koniec lat 80. Paul Reed Smith poprosił Teda McCarty'ego o konsultacje w zakresie projektowania gitar i technik produkcji. Ted nie tylko pełnił rolę mentora, ale stał się również wielkim przyjacielem Paula i wszystkich, których poznał w PRS. W 1994 roku PRS wypuściło pierwszy model McCarty — instrument łączący pełne spektrum technik i wiedzy, jaką Paul zdobył od Teda, oraz jego własne doświadczenia jako budowniczego gitar.
Zacznijmy od nazwy: 594 odnosi się do dopracowanej menzury: 24,594". Bardzo dziwna liczba, powiesz, ale według Paula Reeda Smitha to właśnie ta długość menzury zapewnia najlepsze brzmienie harmoniczne. Ponadto przetworniki są nawijane na zamówienie przez PRS — soczyste, bogato brzmiące humbuckery, które zapewniają wyjątkowe brzmienie zarówno w trybie pełnym, jak i coil-tap. Dwuczęściowy mostek również został przeprojektowany. Inne elementy, takie jak połączenie drewna, promień podstrunnicy i konstrukcja set-neck, pozostają niezmienione, ale z typową dla PRS jakością.
Dla tych, którzy kochają gitary PRS, ale chcą mieć w kolekcji gitarę w stylu Les Paul, model 594 jest zdecydowaną odpowiedzią.
Collings CL

Przenieśmy się na chwilę do Teksasu. Gdy raz spróbujesz gitary Collings, istnieje duża szansa, że Twoje spojrzenie na jakość gitar elektrycznych już nigdy nie będzie takie samo. W końcu gitara to tylko kilka kawałków drewna i trochę metalu połączonych razem, żebyśmy mogli zagrać "Highway to Hell", prawda?
Niekoniecznie. Prawdziwe rzemiosło, jakie prezentuje Collings, wynosi ten "prosty" produkt lutniczy na zupełnie inny poziom. Świetnym przykładem jest ich model CL. Na papierze specyfikacja jest zbliżona do poprzednika, z kilkoma ciekawymi zmianami: bardziej nowoczesnym promieniem 12" oraz zaskakującą menzurą 24 7/8". Nacisk położony w specyfikacji na "wydłużone połączenie na czop i wpust" z pewnością spodoba się tym, którzy uważają długi czop za jedyny słuszny sposób łączenia gryfu z korpusem. A ich futerał jest absolutnie wyjątkowy — sam sprawia, że wpatrujesz się w gitarę w środku.
Czego nie da się łatwo poznać ze zdjęć prezentujących ich oszałamiający wygląd ani z filmów na YouTube, to jak rezonansowe, responsywne i dynamiczne są te gitary. To trochę jak posiadanie świetnej gitary akustycznej zamkniętej w korpusie solidbody, i jeszcze więcej. Chcesz brzmienia — masz je. Musimy jednak ostrzec: ten poziom jakości ma swoją cenę — mówimy o około 7000 euro.
Ivison Hurricane
Prawdopodobnie kiedyś marzyłeś o pewnej gitarze. Może był to Gibson Les Paul z 1959 roku. Wiesz, o czym mówimy — wygodny, a zarazem pełny gryf, świetny płomienisty top, burst, brzmieniowa rozkosz. Cóż, my kiedyś (dosłownie) marzyliśmy o Ivison Hurricane 59. Dopiero gdy spotkasz się z nią osobiście, jesteś w stanie w pełni docenić, jak wysoka jest jakość dzisiejszych gitar butikowych.
Z siedzibą w Wielkiej Brytanii, doświadczony lutnik i technik gitarowy Neil Ivison założył swoją markę w 2018 roku. Od tego czasu Ivison Guitars zyskuje coraz większe uznanie, i nie bez powodu. Mówimy tu zdecydowanie o egzemplarzach klasy masterbuilt, o wysokiej jakości i dużym udziale pracy ręcznej. Lista artystów grających na gitarach Ivison stale rośnie, a wśród nich znajdują się m.in. Audley Freed, Richard Fortus i Kiefer Sutherland.
McInturff Carolina Custom

Terry McInturff to legenda, więc jeśli nie znasz jego nazwiska i dzieł, koniecznie to nadrób. Terry budował gitary dla Erica Claptona, Jimmy'ego Page'a i Roberta Frippa. To mówi samo za siebie.
Pracując samodzielnie, nawet w starszym wieku Terry dostarcza gitary o jakości bez kompromisów. Żadna poważna dyskusja o alternatywach dla LP nie obejdzie się bez wspomnienia jego nazwiska. Są to gitary w pełni personalizowane, wykonane według Twojego gustu, jeśli kupujesz bezpośrednio od twórcy.
Carolina Custom to atrakcyjna, butikowa alternatywa dla Les Paula z 1959 roku, z płaskim topem zamiast zaokrąglonych linii Les Paula, co może być odświeżającym wyzwaniem dla klasycznego wyglądu. Zewnętrzne linie korpusu są zindywidualizowane, podobnie jak kształt główki. Inne elementy, takie jak promień podstrunnicy i menzura, zostały unowocześnione, ale w głębi duszy to Les Paul na sterydach.
Bardzo, bardzo rzadko spotykana na rynku wtórnym, co sugeruje, że właściciele niechętnie się z nimi rozstają. Czy to nowa, czy używana, mówimy o wydatku rzędu 5000 euro.
Nik Huber Orca
Na koniec kolejny przykład (drogiego, ale wartego swojej ceny) gitarowego kunsztu. Nik Huber to marka, którą wielu Europejczyków już zna, a dla tych, którzy chcą wyrafinowanej i dopracowanej interpretacji Les Paula, ich flagowy model — Orca — może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Gdy raz ją zobaczysz, zapamiętasz na zawsze. Uwspółcześnione linie i kształt, główka, gładkie satynowe wykończenie oraz przyciągające wzrok wybory drewna są po prostu obłędne. Najwyższe wersje Orki oferują nawet brazylijski palisander (obecnie bardzo ograniczone, drogie i chronione drewno). Oczywiście znajdziesz tu mahoniowy korpus i gryf. Dodatkowo mamy hebanowy fornir główki oraz ręcznie nawijany zestaw przetworników Häussel 59.
Unowocześnione cechy to złożony promień 10-14" oraz menzura 25" (jakby połączenie Suhra i PRS). Wybór kolorów jest ograniczony, ale wszystkie są powalające, a wisienką na torcie są inkrustacje podstrunnicy w kształcie orki. Nie trzeba dodawać, że cena w pełni spersonalizowanej, najwyższej klasy Orki może sięgnąć 10 tysięcy euro, ale gdy już weźmiesz taką gitarę do rąk, zrozumiesz dlaczego i nigdy nie spojrzysz wstecz.


Share:
Postarzanie gitar - hit czy kit
Dennis Fano: Dekonstrukcja klasycznych wzorców gitar